000_8579_01 (1)

Załuki – znaczy móc…

Wystarczy chcieć a reszta się uda. Udowodniły mieszkanki podbiałostockiej wsi Załuki. Marzyła im się świetlica dla dzieci. Znalazły pomieszczenie, pieniądze i dziś mogły uroczyście o tworzyć swoją świetlicę. 

 

Ciasna, ale własna. Niewielka salka wypożyczona od straży pożarnej teraz należy do najmłodszych. Spędziły tu już całe ferie: były gry, zabawy, śpiew i zajęcia plastyczne. Jeszcze pół roku temu był tu opuszczony magazyn- brudne ściany i zagracone wnętrze.

Świetlica – to pierwsze tak duże przedsięwzięcie kobiet ze stowarzyszenia „Załuki nad Supraślą”. – Nie jest łatwo, bo mężowie nas czasem stopują, ale rwiemy się, żeby coś zrobić dla naszej wsi – mówi Zina Mojsak. Przy remoncie pracowali sami załuczanie. Pieniądze dała gmina Gródek. Sukces już ośmielił kobiety ze stowarzyszenia i pojawiły się marzenia o większej i lepiej wyposażonej świetlicy. Dlatego zaczęły pisać wnioski do różnych fundacji.

W styczniu Fundacja Wspierania Wsi przyznała pieniądze na doposażenie świetlicy i zatrudnienie dwóch pracownic. -Postanowiliśmy kupić do świetlicy dodatkowe komputery -informuje Wiesław Kulesza, wójt gminy Gródek.W planach jest remont drugiej salki i utworzenie w budynku świetlicy lokalnej bazy kulturalno-turystycznej.

Katarzyna Popławska, „Obiektyw” 05 lutego 2006

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *